03 Lipiec 2022 03:41
Nawigacja
Artykuły » SIEDEM WIEKÓW GRABOWCA » SIEDEM WIEKÓW GRABOWCA - ROZDZIAŁ V
SIEDEM WIEKÓW GRABOWCA - ROZDZIAŁ V

SPIS TREŚCI:

- Tytułowa, Wstęp
Rozdziały:
 
- I Najdawniejszy Grabowiec (1268-1447)

- II Dzieje miasta na przełomie wieków (1447 –1650)
- III Grabowiec u schyłku dawnej Rzeczypospolitej
- IV Miasto rządowe w zaborze austriackim (1772-1809)
- V Miasto prywatne w Księstwie Warszawskim (1809-1814)
- VI Zamiana miasta Grabowca na osadę (1815-1918)
- VII Międzywojenne dzieje Grabowca (1918-1939)
- VIII (W latach II wojny i okupacji (1939-1944)
- IX Grabowiec w Polsce Ludowej (1944-1989)
- X Zakończenie

- Aneks - Komentarz wydawcy
- Aneks - Dokumenty z lat 1447-1869 - cz.I
- Aneks - Dokumenty z lat 1447-1869 - cz.II
- Aneks - Dokumenty z lat 1447-1869 - cz.III
- Kadencje burmistrzów grabowieckich (1643-1829)
- Mieszkańcy polegli w latach 1944-1946
- Bibliografia
- Spis ilustracji


 V. Miasto prywatne w Księstwie Warszawskim (1809-1814)

Przysięga ostatnich obieralnych burmistrzów.
Burmistrze mianowani.
Działalność Feliksa Radziejowskiego.
Wykup powinności i realności.
Dwukrotny pożar miasta w 1814 roku.

 


Po odejściu Austriaków, 17 października 1809 r., w obecności dziedzica miasta Feliksa Radziejowskiego, burmistrze: Józef Nowicki i Jakub Wysocki złożyli przysięgę na wierność „Najjaśniejszemu Napoleonowi, wielkiemu cesarzowi naszemu jako i całemu Pospólstwu miasta tego Grabowca" 1. Byli ostatnimi obieralnymi burmistrzami Grabowca. Od czasów Księstwa na czele administracji miejskiej stał już tylko jeden burmistrz mianowany przez władze centralne. 15 marca 1811 r., dekretem króla saskiego 2 w Dreźnie, burmistrzem Grabowca mianowany został Jan Podhajewski3, przedstawiciel osiadłej w mieście szlachty, sprawujący swój urząd do czerwca 1812 r. Po nim urząd burmistrza sprawował Jan Karpiński, również miejscowy szlachcic, sędzia dominialny z okresu zaboru austriackiego, następca był szlachcic Stefan Magnoski, mieszkaniec przedmieścia Góry.
Pierwotnym nabywcą (w roku 1807) Grabowca od Kamery Austriackiej był obywatel ziemski Jan Terlecki. Miasto zostało mu sprzedane w drodze licytacji4 za kwotę 78701 złotych reńskich. Jeszcze w tym samym 1807 r. za połowę tej sumy (gdyż takową .sam zapłacił rządowi austriackiemu tytułem pierwszej raty), Terlecki odsprzedał Grabowiec i przylegające doń dobra kameralne Feliksowi Radziejowskiemu, byłemu oficerowi wojsk polskich Księstwa Warszawskiego.
Feliks Radziejowski, stawszy się właścicielem Grabowca czynił — bez skutku — starania u władz austriackich, by miał on jurysdykcje oddzielną od dominialnej. W 1809 r. otrzymał natomiast pozwolenie zorganizowania szkoły i wytyczenia szkolnego boiska. Sam budynek kupiony został przez mieszczan i przystosowany do celów szkolnych. W 1811 r. Radziejowski zadeklarował na rzecz szkoły na „wieczne czasy" 400 zł, 4 korce zboża i 50 wozów parokonnych drewna na opał. Mieszczanie ze swej strony zobowiązali się dawać 8 korcy zboża oraz zakupić ogród o powierzchni 24X16 sążni5 (sążeń=ok. 190 cm).
Akta miasta Grabowca prowadzone w okresie działalności Feliksa Radziejowskiego notują szereg jego starań o poprawę sytuacji prawnej i finansowej miasta. Wyraził np. zgodę na postawienie w rynku pięciu kramnic i na wydzielenie znacznej części pastwiska na łąki, z których najmu miasto pozyskałoby nowe fundusze. Chcąc zapewnić miastu stałe fundusze i zwolnić tym samym mieszczan od płacenia składek uszczuplających majątek, podpisał z nimi układ o sprzedaży niektórych realności. Na mocy tego układu zawartego z mieszczanami 12 września 1811 r. i potwierdzonego zapisem notarialnym w Hrubieszowie, odstąpił miastu za sumę 153 680 zł młyn siedlisk! z przylegającymi doń łąkami, częścią lasu zwanego Lipiną, pastwiskiem w tym lesie, a także osep owsiany, obowiązek odżęcia kop w czasie żniwa, opłaty targowego i jarmarcznego oraz wykonywany przez mieszczan szarwark na grobli wiodącej do młyna.
Uzgodnioną kwotę — jak czytamy w urzędowym raporcie prefekta departamentu lubelskiego z 11 listopada 1811 r. do ministra spraw wewnętrznych Księstwa — mieli mieszczanie spłacić Radziejowskiemu w siedmiu rocznych ratach. Raport zawierał również opinię Rady Prefekturalnej z uwagą, że „krok mieszczan grabowieckich winien być zachętą dla innych miast do nabywania własności dla polepszenia ich losu" c.
W podobnej sytuacji co Grabowiec były bowiem inne miasta prywatne świadczące powinności dziedzicowi jako właścicielowi. Mieszczanie Markuszowa i Czemiernik świadczyli np. na rzecz dziedzica po 6 dni żniwnych, Piask i Krasnobrodu po 7 dni, Modliborzyc 11 dni, Wojsławic do 13 dni w roku, a Bychawy nawet 2 dni w tygodniu przez kilka miesięcy (od 23 kwietnia do 11 listopada)7. Ponadto mieszkańcy niektórych miast obowiązani byli do pracy przy reperacji grobli i mostów (szarwark), wychodzenia w zimie na obławy i do łowienia ryb przy spuszczaniu stawu (Biłgoraj), dowożenia zboża dworskiego do portów 8 (Rejowiec, Bełżyce, Komarów, Piaski). Osep znany był w Turobinie, Wojsławicach, Rejowcu, Szczebrzeszynie, Modliborzycach, Cze-mierriikich, Markuszowie, Horodle, Goraju, Michowie, Bełżycach, Biskupicach, Piaskach i Bychawie9. Z danin, których nie pobierano w Grabowcu wymienić należy daniny w kurach, kapłonach i jajach składane przez mieszkańców Szczebrzeszyna, Krasnobrodu, Modliborzyc, Czemiernik, Komarowa, Bychawy, Beł-życ, Piask, Chodla, Głuska i Biskupic. Potem zastąpiono je opłatami w gotówce, jednakże jeszcze w latach 1864—1865 utrzymywały się w formie naturalnej w niektórych miastach ". Uiszczano też nie znane w Grabowcu opłaty mostowego, grobelnego, od „muzyki po szynkach", brukowego, wagowego, miarowego i inne. Mostowe pobierali m. in.: dziedzice Biłgoraja, Głuska, Piask, Kryłowa, Kraśnika i Opola; brukowe — Opola, iKońsko-woli; wagowe i miarowe — Bełżyc i Biłgoraja ".
Czym kierowali się mieszczanie grabowieccy wykupując powinności realności od dziedzica? Artykuł 530 Kodeksu Napoleona zalecający wykup czynszu i powinności brzmiał: „każda renta wieczysta ustanowiona jako cena sprzedanej nieruchomości albo jako warunek ustąpienia pod tytułem obciążliwym lub darmym majątku nieruchomego ze swej istoty jest spłacalna. Wolno jednak wierzycielom oznaczyć zastrzeżenia i warunku wykupu". A zatem zezwalał na to Kodeks. Ponadto mieszczanie grabowieccy mogli brać pod uwagę przystępną cenę i dogodne warunki spłaty żądane przez dziedzica. Ufali też Radziejowskiemu, gdyż jak zaznaczono w urzędowym raporcie donoszącym o transkacji „Ra-dziejowski to człowiek bardzo moralny, ufność i przywiązanie Gminy słusznie posiadając pewnie by im krzywdy zrobić nie chciał". Taki stosunek dziedzica do mieszczan potwierdza chociażby zorganizowanie przez niego podczas epidemii w 1810 r. lazaretów, zaopatrywanie w leki i opłacanie lekarzy. Pozytywną opinię o tym właścicielu Grabowca wydał w 1820 r., przy okazji przesłania do KRSW projektu etatu dla Kasy Ekonomicznej miasta Grabowca, dozorca miast województwa lubelskiego Brandys, informujący o opiece i pomocy Radziejowskiego w odbudowie miasta po pożarach w roku 1814, po których pozostały tylko przedmieścia 12.
Zawarcie układu dziedzica z mieszczanami, było również korzystne dla samego Radziejowskiego. Na zakup Grabowca i u-rządzenie świeżo kupionych dóbr pozaciągał bowiem pożyczki pieniężne u Żydów zamojskich i lwowskich, których nie mógł spłacić w ustalonych terminach. Bezpośrednio zresztą po kontrakcie z miastem skierował tychże Żydów do Gminy miasta, by zapłacono należne jemu raty. Pierwszy skierowany wierzyciel Radziejowskiego Lejba Wejchard przedłożył Gminie wezwanie egzekucyjne do zapłacenia 420 zł, stanowiących połowę wierzytelności oraz procenty od tej raty. Gmina wniosła sprzeciw, więc przez następne cztery lata nie zgłosił się żaden z wierzycieli. Jeszcze przed wystąpieniem Lejby Wejcharta o zapłatę, minister spraw wewnętrznych, reskryptem z dnia 5 grudnia 1811 r. unieważnił kontrakt kupna realności przez mieszczan. Również i Rada Prefekturalna w Lublinie, rezolucją z dnia 18 października 1811 r., upoważniła Gminę, by na drodze sądowej sprzeciwiła się wierzycielom Radziejowskiego, tym bardziej że Gmina nie wzięła na siebie obowiązku płatności zaciągniętych przez niego pożyczek. Jakie przyczyny leżały u podstaw tej niedoszłej transakcji? KRSW miała wątpliwości, czy pozostawiona sama sobie Gmina małego miasta sprosta formalnościom z zamierzonym nabyciem. Żądano więc od Urzędu Municypalnego w Grabowcu uzasadnienia potrzeby kupna niektórych realności od dziedzica, mapy gruntów z opisem topograficznym, relacji o sposobie wypłaty, oszacowania biegłych, wyjaśnienia początku i gatunku osepów oraz odżynania kop.
Z ekonomicznego punktu widzenia posiadanie młyna i opłat za przemiał zboża oraz wykupienie obowiązku dawania owsa osepowego, pobierania opłat targowego i jarmarcznego, zwolnienie z odżynania kop zboża z tytułu posiadania gruntów byłyby konkretnymi korzyściami dla miasta. Zapowiadana ustawa o uwolnieniu miast prywatnych od niektórych powinności nie została bowiem podjęta przez władze Księstwa Warszawskiego. Wykupu powinności i realności dokonali natomiast w roku 1830 mieszczanie Liwa w województwie podlaskim. Było to wszakże miasto rządowe i stroną sprzedającą był Skarb 13.
Realizacji grabowieckiej transakcji sprzeciwiły się me tylko władze zwierzchnie. Istotny wpływ miała wojna lat 1812 — 1813, w której miasto zniszczyły wojska stacjonujące w Grabowcu i stąd wyruszające na Zamość. Rekwizycje pochłonęły bydło, konie, trzodę, drób i odzież. Musiano bowiem żywić kwaterujące na przemian wojska rosyjskie lub polskie. Podczas oblężenia Zamościa, w Grabowcu uruchomiono nawet fabrykę wozów wojskowych i wymagano od mieszkańców bezpłatnej pracy. Ponadto zatrudnionych w tej fabryce kilkuset żołnierzy i rzemieślników mieszczanie żywili przez dziewięć miesięcy bez żadnego wynagrodzenia.
Zniszczenia Grabowca dopełniły pożary. 20 września 1814 r. spłonęło 99 domów, 167 rodzin chrześcijańskich i żydowskich znalazło się bez dachu. W trzy tygodnie później, 14 października, pożar strawił resztę żydowskich domów, kościół, zabudowania gospodarcze parafii katolickiej, dom wikarego, szpital, dom mieszkalny proboszcza parafii unickiej, zabudowania i zbiory kilkudziesięciu rolników 14.
Niemożliwość ugaszenia pożaru (zabudowa drewniana) i znaczne straty materialne poniesione przez mieszczan spowodowały zwrócenie się o pomoc do Najwyższej Rady Tymczasowej Księstwa. Prefekt departamentu lubelskiego pismem z dnia 15 grudnia 1814 r. prosił np. o desygnacje na drewno z lasów narodowych oraz o dobrowolną składkę w całym kraju na pokrycie potrzeb pogorzelców grabowieckich i proponował zwolnienie ich od podatków i innych należności państwowych. Dnia 3 stycznia 1815 r. Najwyższa Rada podjęła uchwałę — „Interes został zadecydowany" ". Starania o pomoc czynił przed Radą Najwyższą także Feliks Radziejowski. 24 listopada 1814 r. przedłożył propozycje wydania dla pogorzelców budulca oraz 1750 cetnarów mąki. Zobowiązał się też do zapłacenia w czterech ratach za drewno i oddanie mąki do magazynów 16. W tej sytuacji mieszczanie grabowieccy powoli odbudowywali swoje domostwa, przywracając jednocześnie miastu właściwe struktury ustrojowe charakterystyczne dla miast prywatnych Księstwa Warszawskiego.

Koniec rozdziału V

Aktualnie online
· Gości online: 2

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 22
· Najnowszy użytkownik: doterlepu1976
TPG - ORGANIZACYJNE
CELE TOWARZYSTWA
ZARZĄD
STATUT
DOKUMENTY TPG
KORESPONDENCJA
WYDARZENIA

GAZ ŁUPKOWY
WYSTAWY
KONKURSY
DOŻYNKI GMINNE
ZJAZDY ABSOLWENTÓW LO
WYDARZENIA 2005
WYDARZENIA 2006
WYDARZENIA 2007
WYDARZENIA 2008
WYDARZENIA 2009
WYDARZENIA 2011
WYDARZENIA 2014


 

GRABOWIEC
WZMIANKI HISTORYCZNE
JUBILEUSZE I ROCZNICE
IZBA PAMIĘCI
TWÓRCA LUDOWY
NOCLEGI
STOWRZYSZENIE ABSOLW. LO
GRABOWIEC Z LOTU PTAKA
SKOROWIDZE AKT METRYKALNYCH
ROZKŁAD JAZDY BUS..
RESTAURACJA 'AMELIA'

Z ARCHIWUM KLISZ FOTOGRAFICZNYCH

GMINA GRABOWIEC
MAPA GMINY
PLANY ROZWOJU GMINY
STRATEGIA ROZWOJU GMINY
W MEDIACH O GMINIE
PARAFIA GRABOWIEC
PARAFIA TUCZĘPY
WSPOMNIENIA
HONOROWY OBYWATEL
ZASŁUŻONY OBYWATEL
KOŁO PSZCZELARZY
CMENTARZE
REZERWATY I PARKI
FOTO-GALERIA
FOTOREPORTAŻ
LUDZIE Z PASJĄ
FOTKI TADEUSZA KĄKOLA

GRABOWIEC W INTERNECIE

WSPÓŁDZIAŁAMY

Wygenerowano w sekund: 0.02 trulib.blogspot.com