01 Lipiec 2022 00:58
Kazimierz Stopa - "Ziemia Wojsławicka w latach wojny i okupacji 1939-1944"

Przedmowa

Autor opracowania pt Ziemia Wojsławicka w latach wojny i oku­pacji 1939-1945 r. przedstawia bogaty materiał dotyczący losów spo­łeczności lokalnej, głównie w okresie zarysowanym w tytule, a groma­dzony przez niego właściwie prze całe dorosłe życie, o czym dowodzą niektóre informacje albo załączniki sprzed 1939 r. i roku 2000. Świad­czy to o trwałym zainteresowaniu Autora problemami rodzinnego śro­dowiska, mimo zamieszkiwania i pracy poza granicami gminy już od 1947 r., ale trwałego utrzymywania ścisłych kontaktów do dnia dzisiej­szego z tamtejszą społecznością. Szeroko zarysowany temat opraco­wania wymagał zgromadzenia bogatego materiału dowodowego, a aspiracją Autora było jeszcze przeanalizowanie i napisanie pracy we­dług wymogów publikacji naukowych. Z tego powodu znajdujemy w treści bardzo liczne odsyłacze do różnych dokumentów archiwalnych', publikacji, aneksów itp. Dużą część tych dowodów stanowią osobiste notatki Autora. Jest to świadectwem dodatniej cechy jego osobowo­ści, utrwalania zjawisk ze swojego otoczenia i „zabezpieczenia ich na wszelki wypadek". U narodzin tej skłonności tkwił, może nie całkowi­cie uświadomiony, zamiar spożytkowania w przyszłości tych notatek. Studia historyczne w Lublinie chyba ugruntowały zainteresowania prze­szłością swojego środowiska, tym bardziej, że okres wojny i okupacji siłą tajfunu zburzył tam cichy błogostan, który z pewnym sentymen­tem opisuje Autor.

            Niejako pokrewne publikacje w kraju z tego okresu zajmują się głównie walkami frontowymi lub partyzanckimi, zniszczeniami, oboza­mi koncentracyjnymi i wszelakimi nieszczęściami towarzyszącymi woj­nie i wojennej okupacji. Kazimierz Stopa natomiast przedstawia w tej książce problemy i zmiany w tej gminie stosunkowo małej, oddalonej od większych miast, linii komunikacyjnych, zakładów przemysłowych, gdzie wieści o walkach docierały z dużym opóźnieniem, a ruchy ludno­ściowe miały jakby wymiar wtórny; represje poznawano najpierw z opowiadań tylko. Panowała tam jakby zaściankowa atmosfera dnia codziennego. Tym, co wyróżnia to opracowanie od innych, jest fakt, że znajdowano tam przykłady realizacji i funkcjonowania polskiego pań­stwa podziemnego w formie organizacji oddziałów zbrojnych; dywer­sji, służb pomocniczych, organizacji młodzieżowych i politycznych.

             Kiedy czytałem relacje z konkretnych ćwiczeń bojowych w warunkach konspiracyjnych, z podaniem dat i nazwisk uczestników, czasami ich zawodu i wieku, sprawozdania z kolportażu prasy podziemnej, organizowania punktów sanitarno-medycznych, gromadzenia zapasów żywnościowych do mnie uczucie satysfakcji, że tak skutecznie działały wszystkie ogniwa organizacyjne AK i BCh w rejonach, placówkach i drużynach. Niby znałem je wcześniej, bo jako komendant obwodu wizytowałem je w lutym 1944 r. wraz z pułkownikiem Władysławem Zalewskim - Komendantem inspektoratu Chełm.

Podejmował nas wtedy komendant rejonu kpt. Witold Fałkowski. Nie znałem wówczas żołnierzy z nazwiska, ich adresów, wieku i tu informacje Kazimierza Stopu wzbogacają naszą wiedzę i moja również o wiele nieznanych szczegółów, skonkretyzowanych dat, czasem wątpliwych.

            Z relacji Autora wynika, że bezpośrednio po klęsce wrześniowej 1939 w rejonie Wojsławic, podobnie jak w licznych podobnych rejonach centralnej Polski powstawały oddolne inicjatywy działań konspiracyjnych przeciwko okupantowi. Projekty rodziły się głównie wśród młodzieży, ale w dużym stopniu uczestniczyli w tym działacze politycz­ni w przypadku Wojsławic ludowcy. Początkowa działalność w tym kie­runku była imponująca, chociaż niepotrzebnie zbyt rozproszona. Zja­wisko to mogło zadziwiać obserwatorów niezaangażowanych, ponie­waż społeczność wiejska przed wybuchem wojny była w jawnej opo­zycji do sanacyjnych rządów, które obarczano winą za zacofanie wsi, rażącą biedę tej społeczności i represje polityczne w formie pacyfikacji niektórych wsi, gdzie radykalizm działaczy ludowych mógł powodo­wać postawę obojętną, a w skrajnych przypadkach sprzyjającą oku­pantowi. Zwolenników takiego poglądu nie notowano, a wprowadzo­ne wkrótce represje polityczno-gospodarcze całkowicie uciszyły ewen­tualnych zwolenników takiego rozwiązania. Polityczne stanowisko mło­dzieży, jej gorący patriotyzm zastanawiał wszystkich. Okazało się, że stosunki polityczno-społeczne dwudziestolecia, mimo poważnych nie-domagań miały wychowawczy wpływ na młodzież w kierunku jak naj­bardziej pożądanym, patriotycznym. Stąd tak budująca postawa mło­dego pokolenia w sprawach niepodległości państwa, niezależności na­rodowej. Zawdzięczać to należy wolności zrzeszania się, szerszej moż­liwości kształcenia mimo trudności materialnych. Do najbardziej scho­wanych w terenie i zarazem odległych wsi docierali młodzi organizato­rzy Siewu, Wici, delegaci uniwersytetów ludowych, zwolennicy Dru­żyn strzeleckich, Krakusów. Wielką rolę odgrywały krótkie kursy zawodowe rolników, kilkumiesięczne szkolenia w szkołach rolniczych (Okszów k. Chełma), ochotnicze straże pożarne, drużyny harcerskie, przysposobienie wojskowe i wiele, wiele Innych. W centrum kraju, w stolicy/ w negacji do władz wojskowych przedwojennych było zorgani­zowanie przez ludowców własnych Batalionów Chłopskich („Chłostra"), które ostatecznie po długich negocjacjach porozumiały się z dowódz­twem zawodowych oddziałów zbrojnych i dopiero wtedy skłonne były (1943 r.) do łączenia się z Armią Krajową.

            W książce tej przedstawiona jest jeszcze interesująca sprawa współżycia różnych grup etnicznych i zmian w tych relacjach pod wpły­wem wojennych i okupacyjnych wydarzeń. Wojsławicka gmina jest frag­mentem Chełmszczyzny, poddawanej przed wiekami różnym wpływom ze Wschodu oraz masowym nasiedleniom, które miały różne źródła sprawcze. Składnikami tamtejszej populacji ludności były grupy etnicz­ne, tj. Polacy, Ukraińcy (część z nich Autor nazywa Rusinami) i Żydzi. Granica między dwiema pierwszymi grupami była dość płynna. Różni­ły ich wyznania wiary w ramach chrześcijaństwa, Polacy zgodnie nale­żeli do kościoła rzymskokatolickiego, Ukraińcy zaś byli albo grekokato­likami (unici) albo wyznawcami kościoła prawosławnego. W przeszło­ści w wyniku polityki carskiej Rosji prześladowany był kościół unicki, a prawosławie gwarantowało przywileje cywilne. Żydzi stanowili zamknię­tą grupę religijną z centrum wiary i samorządu w miejscowej synago­dze. Autor prezentuje tu właśne dobre stosunki z mniejszościami naro­dowymi i okrasza czasem relacje opisem interesujących obrzędów re­ligijnych wszystkich grup, ubarwiając często bezpośrednimi rozmowa­mi z czołowymi osobistościami, czasem wręcz egzotycznymi. Konflikty w wyniku rozmyślnych posunięć okupanta powstawały jedynie z grupą Ukraińców, ale nie były one tak tragiczne czy bratobójcze, jak w przyległych gminach powiatów Hrubieszów i Zamość. Holokaust był wydzielonym zadaniem Niemców, Polacy włączali się w wyjątkowych okolicznościach, ukrywając w pojedynczych przypadkach nieliczne ro­dziny lub samotnych uciekinierów. Wiele przykładów dobrego współ­życia między tymi grupami w okresie dwudziestolecia może stanowić budujący przykład dla społeczników, demokratów, humanistów. Ten dowód historyczny jest godny wyróżnienia w omawianej publikacji.

Pozostawiając kilka dyskusyjnych wniosków Autora do indywidualnej oceny czytelników, należy tę pozycję uznać za cenny wkład do literatury zajmującej się problemami ludności polskiej w okresie okupacji 1939-1945 r. Wprawdzie w obrębie niewielkiej ale interesującej ze względu na zróżnicowany skład narodowościowy jako gorący także obecnie problem polityczny na świecie. Mimo tego znaczący u nas przez pozytywny wkład wszystkich grup etnicznych w funkcjonowanie struktur konspiracyjnych, niepodległościowych. Dla dzisiejszego pokolenia niektóre opisy, relacje z tej pracy wydawać się mogą sporne, ale w dalekiej przyszłości pozycja drukowana spełniać będzie rolę dokumentu, utrwalającego pamięć autentycznych zdarzeń pamięć której zabraknie dla wielu podobnych społeczności, o podobnym dorobku niepodległościowym, lecz nie udokumentowanym pu­blikacjami lub wspomnieniami drukowanymi sporządzonymi przez aktywnych uczestników historii tamtych lat.

 

Puławy, 2001 r.                                             Płk prof. dr Leon Bornus,

                                                                       ps. „Klucznik", „Barcicki Hieronim",

                                                                       b. kmdt Chełmskiego Obwodu BCh-AK

 

Kazimierz Sopa

Link do pobrania książki w pliku pdf >> 315MB

Aktualnie online
· Gości online: 1

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 22
· Najnowszy użytkownik: doterlepu1976
TPG - ORGANIZACYJNE
CELE TOWARZYSTWA
ZARZĄD
STATUT
DOKUMENTY TPG
KORESPONDENCJA
WYDARZENIA

GAZ ŁUPKOWY
WYSTAWY
KONKURSY
DOŻYNKI GMINNE
ZJAZDY ABSOLWENTÓW LO
WYDARZENIA 2005
WYDARZENIA 2006
WYDARZENIA 2007
WYDARZENIA 2008
WYDARZENIA 2009
WYDARZENIA 2011
WYDARZENIA 2014


 

GRABOWIEC
WZMIANKI HISTORYCZNE
JUBILEUSZE I ROCZNICE
IZBA PAMIĘCI
TWÓRCA LUDOWY
NOCLEGI
STOWRZYSZENIE ABSOLW. LO
GRABOWIEC Z LOTU PTAKA
SKOROWIDZE AKT METRYKALNYCH
ROZKŁAD JAZDY BUS..
RESTAURACJA 'AMELIA'

Z ARCHIWUM KLISZ FOTOGRAFICZNYCH

GMINA GRABOWIEC
MAPA GMINY
PLANY ROZWOJU GMINY
STRATEGIA ROZWOJU GMINY
W MEDIACH O GMINIE
PARAFIA GRABOWIEC
PARAFIA TUCZĘPY
WSPOMNIENIA
HONOROWY OBYWATEL
ZASŁUŻONY OBYWATEL
KOŁO PSZCZELARZY
CMENTARZE
REZERWATY I PARKI
FOTO-GALERIA
FOTOREPORTAŻ
LUDZIE Z PASJĄ
FOTKI TADEUSZA KĄKOLA

GRABOWIEC W INTERNECIE

WSPÓŁDZIAŁAMY

Wygenerowano w sekund: 0.02 trulib.blogspot.com