30 Styczeń 2023 18:26
Nawigacja
Artykuły » GMINA » Witamy w gminie Grabowiec - Kronika Tygodnia
Witamy w gminie Grabowiec - Kronika Tygodnia

Witamy w gminie Grabowiec

Gmina w liczbach

 
4563 – osoby mieszkają na terenie gminy. Pięć lat wcześniej mieszkało tu o 267 osób więcej.
46 – mieszkańców gminy zmarło w tym roku (dane z 26 września). W 2011 roku Urząd Gminy zanotował 64 zgony.
32 – dzieci urodziło się w tym roku (dane z 26 września). Rok wcześniej urodziło się 39 dzieci.
6,4 – tyle hektarów powierzchni ma rezerwat przyrody „Wygon Grabowiecki”. Znajduje się w nim kolonia susła perełkowanego.
16 – jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej działa na terenie gminy.
14 – mieszkańców liczy sobie najmniejsza miejscowość gminy – Szczelatyn. Najliczniejszy jest Grabowiec. Mieszka tam 902 osób. 
24 – sołectwa znajduje się w granicach administracyjnych gminy: Bereść, Bronisławka, Cieszyn, Czechówka, Dańczypol, Grabowiec-Góra, Grabowiec, Grabowczyk, Henrykówka, Hołużne, Majdan Tuczępski, Ornatowice, Ornatowice-Kolonia, Rogów, Siedlisko, Skibice, Skomorochy Małe, Skomorochy Duże, Szczelatyn, Szystowice, Tuczępy, Wolica Uchańska, Wólka Tuczępska i Żurawlów.
129 – kilometrów kwadratowych. Taki obszar zajmuje gmina Grabowiec.

Pięknie grają i śpiewają

 
Kapela Ludowa z Gminnego Ośrodka Kultury w Grabowcu działa od 30 lat. Podczas gminnych świąt zespół wspierają muzycy z grabowieckiej Orkiestry Dętej, chór parafialny, a ostatnio m.in. Dziecięcy Zespół Wokalny „Aniołki Karola” 

Grabowiecka Kapela Ludowa powstała w 1982 r. Od początku działa przy miejscowym GOK (inicjatorem jej założenia był Mieczysław Kulik, ówczesny dyrektor tej placówki). Muzycy powyciągali stare instrumenty i stroje ludowe ze strychów i zaczęli wspólnie grać. Zapału im nie brakowało. W marcu 1982 r. dali w Grabowcu pierwszy koncert z okazji Dnia Kobiet. Grupa występowała także podczas miejscowych dożynek, festynów, dnia seniora i m.in. świąt patriotycznych. 
Były też dalsze wojaże. W czerwcu 1987 r. kapela zaprezentowała się w Zamościu podczas Centralnego Święta Ludowego (ich występ został nagrany dla programu I Polskiego Radia). Rok później zespół występował także w ZSRR (w ramach tzw. wymiany kulturalnej), a w 1991 r. koncertował m.in. w Roziszczu, Lubomilu i Jagodzinie na Ukrainie. 
Kapela ma w swoim repertuarze pieśni ludowe i m.in. religijne. W jej skład wchodzą: Krzysztof Świca (kieruje zespołem, śpiewa i gra m.in. na saksofonie i trąbce), Antoni Wrotniak (akordeon, śpiew), Edward Derkacz (saksofon tenorowy, klarnet), Edward Dec (akordeon), Marian Ostrowski (akordeon), Roman Hrycaj (trąbka), Janusz Dudziej (bębenek) i Marta Chaber (śpiew). 
– Z tej kapeli jesteśmy bardzo dumni, jest ona wizytówką naszej gminy – zapewnia Elżbieta Nowak, dyrektor GOK w Grabowcu. – Ale mamy też inne, znakomite zespoły. W naszej gminie talentów muzycznych nie brakuje. 
Przy grabowieckim GOK działa Orkiestra Dęta (zespół powstał w 1983 r.). Zespół występuje głównie podczas gminnych uroczystości patriotycznych oraz różnych świąt. 
Kapelmistrzem orkiestry jest Krzysztof Świca (wcześniej tę funkcję pełnił Bronisław Pyska). W skład zespołu wchodzą: Antoni Chawała, Edward Derkacz, Janusz Dudziej, Ryszard Kowalczuk, Adrian Kaproń, Konrad Majewski, Łukasz Moskwa, Marian Ostrowski, Łukasz Romaniuk, Marcin Romaniuk, Grzegorz Ryńko, Grzegorz Szałaj, Stanisław Szarzyński i Adam Wojda.
– Dbamy o te zespoły i wspieramy je – zapewnia dyrektor Nowak. – W ramach Lokalnej Grupy Działania „Ziemia Zamojska” wystaraliśmy się jakiś czas temu o unijne wparcie dla naszej orkiestry. Dzięki temu za ponad 14 tys. zł udało się kupić dla jej członków stroje ludowe. Ponadto 18,8 tys. zł pozyskaliśmy na zakup nowych instrumentów. Otrzymali je muzycy naszej kapeli i orkiestry. 
W grabowieckim GOK funkcjonuje także m.in. Dziecięcy Zespół Wokalny „Aniołki Karola” oraz śpiewająca grupa młodzieżowa „Kropka pl.” (obie formacje prowadzi Karol Chilewicz, instruktor GOK). Ponadto przy miejscowej parafii p.w. św. Mikołaja działa Chór parafialny (kieruje nim Marcin Litwin). 
– W gminie nie mamy jednak kół gospodyń wiejskich – mówi dyrektor Elżbieta Nowak. – Nie oznacza to, że kobiety nie chcą wspólnie działać. Najaktywniejsza z nich jest Marianna Pawluk, gospodyni z Rogowa. To głównie z jej inicjatywy organizujemy w naszym GOK m.in. spotkania opłatkowe i obchody Dnia Kobiet. Nasze panie śpiewają, przygotowują potrawy i recytują wiersze. 

Młodym parom na szczęście

Płaskorzeźby z wizerunkiem Świętej Rodziny są znakomitym prezentem dla nowożeńców – uważa Tadeusz Nosko, rzeźbiarz z Grabowca. Zamówień ma sporo 

Rzeźbić zaczął 15 lat temu. Po przejściu na emeryturę (pracował w administracji) miał mnóstwo wolnego czasu i postanowił wykorzystać swoją smykałkę do majsterkowania.
– Zaczęło się od tego, że mój wnuczek potrzebował drewnianej figurki na zajęcia w szkole. Wyrzeźbiłem postać rolnika. Figurka bardzo spodobała się księdzu Stanisławowi Budzyńskiemu z parafii w Grabowcu. Nakłonił mnie do tego, bym na poważnie zainteresował się tą formą twórczości – mówi Tadeusz Nosko, rzeźbiarz z Grabowca.
Jak większość artystów rzeźbiących w drewnie, pan Tadeusz najchętniej sięga po lipę, która jest bardzo miękka i doskonale nadaje się do obróbki. W warsztacie ma także drewno czerwonej wierzby.
Największym zainteresowaniem nabywców cieszą się płaskorzeźby z wizerunkiem Świętej Rodziny. Stały się teraz modnym prezentem dla młodych par.
Na wykonanie płaskorzeźby potrzeba około trzech dni. Deskę najpierw pokrywa się podkładem gruntującym. Na nim trzeba zrobić szkic. Potem w ruch idą dłuta, rylce i pilniki.
– Mam sporo zamówień na tego typu prace. To bardzo fajna pamiątka, tym bardziej, że na dole obrazka zawsze graweruję imiona nowożeńców i datę ślubu – mówi Nosko.
W twórczości Tadeusza Nosko dominuje tematyka religijna. Szczególne miejsce zajmuje papież Jan Paweł II, którego postać artysta z Grabowca także uwiecznił w drewnie.
– Czternaście lat temu zrobiłem kapliczkę z Chrystusem Frasobliwym. Ksiądz Budzyński pojechał na pielgrzymkę do Watykanu i zabrał ją ze sobą, by podarować Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II. W zamian otrzymałem od niego osobiste podziękowania – wspomina artysta. – Wykonałem już podobiznę Jana Pawła II. Może teraz wyrzeźbię kolejnego papieża.

Matka Boska z Torą

 
Jest tam ponad trzysta unikatowych zabytków, w kilku działach tematycznych. Ich liczba stale się powiększa. Regionalna Izba Pamięci w Grabowcu powstała dzięki pasji kilku osób 

Dla mieszkańców naszej gminy nasze muzeum jest bezcenne – zapewnia Waldemar Greniuk, nauczyciel historii w Zespole Szkół im. H. Sienkiewicza w Grabowcu, który opiekuje się Regionalną Izbą Pamięci. – Placówkę odwiedzają też turyści, nawet z dalekiej Australii i Izraela. To najczęściej potomkowie grabowieckich rodzin żydowskich. Takie wizyty bywają wzruszające. 
Regionalna Izba Pamięci w Grabowcu powstała w 1967 r., dzięki inicjatywie Wacława Jaroszyńskiego (regionalisty, autora licznych publikacji dotyczących dziejów ziemi hrubieszowskiej i losów jej mieszkańców). Założono ją w centrum tej miejscowości, w niewielkim murowanym budynku po dawnej księgarni (teraz należy do ZS im. H. Sienkiewicza). Placówką na początku opiekowała się Celina Kołtun, nauczycielka historii (dzisiaj jest już na emeryturze), a od 10 lat robi to Waldemar Greniuk. Pracy mu nie brakuje. Miejscowi chętnie przynoszą do tej placówki powyciągane ze strychów, piwnic i szaf stare kołowrotki, lampy naftowe, niecki, dzieże, tzw. buty tyszowiaki, stroje ludowe, książki, archiwalne dokumenty oraz zardzewiałe hełmy, bagnety i m.in. menażki znalezione na okolicznych polach (przez Grabowiec przetoczyły się fronty I i II wojny światowej). Ktoś ofiarował nawet kompletny mundur żołnierza z Armii gen. Andersa. Były też dary zaskakujące.
– Otrzymaliśmy np. fragment żydowskiej Tory, który… znaleziono wewnątrz ram starego obrazu z Matką Boską – dziwi się Waldemar Greniuk. – Do naszego muzeum zaczęto także przywozić wykopywane w różnych miejscach gminy fragmenty pięknych starych macew (żydowskie nagrobki, które zostały przez hitlerowców użyte do utwardzenia miejscowych dróg – przyp. red.). Są to cenne zabytki, zwłaszcza dla potomków grabowieckich rodzin żydowskich, którzy przyjeżdżają do nas m.in. z Izraela. W zbiorach pojawiły się także neolityczne, kamienne toporki, narzędzia krzemienne, stare monety i m.in. wczesnośredniowieczne zapinki (zbierano je m.in. na polach, po głębokiej orce). Nie tylko zabytki gromadzono. 
Władysława Grudzińska, twórczyni ludowa i nauczycielka, wykonała specjalnie dla muzeum tzw. pająki (misterne ozdoby z bibuły, wieszane niegdyś w wiejskich chatach). 
Zbiory trzeba było podzielić. Dzisiaj są eksponowane w działach: archeologicznym, numizmatycznym, etnograficznym i historycznym. Stale się powiększają. Waldemar Greniuk pokazuje je turystom. Prowadzi też w izbie m.in. lekcje historii dla miejscowych uczniów. „Przyjmuje” też kolejne zabytki. 
– Niedawno otrzymaliśmy np. odbitki zdjęć z lat 30. ub. wieku. Dzięki naszej Regionalnej Izbie Pamięci gromadzimy okruchy miejscowej historii, które powoli układają się w jedną, spójną całość – opowiada Waldemar Greniuk. 
Regionalna Izba Pamięci w Grabowcu nie jest czynna w ustalonych godzinach. Aby ją zwiedzić, trzeba się wcześniej umówić telefonicznie (pod numerami: 84 65 122 41 lub 505 145 052). 

 

Obrazy artykułów: wojt-gozdziejewski.jpg

 Tadeusz Goździejewski - wójt Gminy Grabowiec

Na niewiele nas stać
Rozmowa z Tadeuszem Goździejewskim, wójtem Grabowca

Trudno do Grabowca dojechać...
– Drogi prowadzące do Grabowca rzeczywiście nie są w dobrym stanie. Przez naszą gminę przebiega ponad 20 km dróg powiatowych, ale w większości wymagają one kapitalnego remontu. W najlepszym stanie jest trakt prowadzący do Hrubieszowa. Sami nie jesteśmy w stanie zbyt wiele zrobić. Nasze możliwości finansowe są bardzo ograniczone. Wszyscy narzekają na dziurawe drogi, nie ma sesji Rady Gminy, żeby ktoś nie zwracał na to uwagi. 
 Dziurawe drogi to problem nie tylko dla miejscowych... 
– To prawda. Brakuje nam inwestorów, którzy chcieliby rozkręcić tutaj swój biznes. Nie byłoby większego problemu ze znalezieniem terenów pod nowe przedsięwzięcia. Sęk w tym, że zainteresowani przyjeżdżają tutaj na chwilę, widzą jakie mamy tutaj warunki i niemal natychmiast rezygnują z dalszych rozmów. 
 O poszukiwaniach gazu łupkowego w gminie powiedziano i napisano już wiele. Czy Grabowiec kiedyś będzie gazowym eldorado?
– Na razie sprawa utknęła w martwym punkcie przez protesty mieszkańców. Obszar pomiędzy Rogowem a Żurawlowem nadal ma status terenu koncesyjnego, na którym prawo do odwiertów ma amerykańska firma Chevron. Nie mogę jednak odpowiedzieć na pytanie, jak sprawy dalej się potoczą. Uważam, że byłaby to dla nas wielka szansa na rozwój. Współpraca gminy i koncesjonariusza doprowadziłaby do zawarcia umowy cywilnej, na mocy której firma zobowiązałaby się do wykonania określonych prac. Wówczas byłaby wielka szansa na poprawę stanu dróg. Przykład mieliśmy w Szczelatynie, gdzie firma poszukująca gazu łupkowego zmodernizowała odcinek zniszczonej drogi.
 Jakie podmioty są największymi pracodawcami w gminie?
– Nie mamy dużych zakładów produkcyjnych. Pozostają nam jednostki budżetowe, czyli zespół szkół w Grabowcu, a także urząd gminy. Z roku na rok mieszkańców gminy ubywa i nie jest to tylko nasz problem, ale wszystkich dookoła. Nasi mieszkańcy wyjeżdżają za granicę, głównie do Niemiec, Belgii i Szwajcarii. 
 Czy samorząd zlikwidował w tym roku jakieś placówki oświatowe?
– Z końcem sierpnia przestała działać szkoła podstawowa w Tuczępach. 
Od początku roku szkolnego 21 dzieci, które miały uczęszczać do tej placówki dojeżdża do Grabowca. Obecnie w gminie funkcjonuje jeden zespół szkół w Grabowcu, w którego skład wchodzi przedszkole samorządowe, szkoła podstawowa, gimnazjum, liceum ogólnokształcące i zasadnicza szkoła zawodowa. 
 Czy gmina może pozwolić sobie na duże inwestycje?
– Niestety nie. Wszystkie prace wykonujemy we własnym zakresie. Gdy chcemy wyremontować drogę gminną, prace rozkładamy na kilka lat, najpierw robimy podbudowę, by w następnym roku wylać asfaltową nawierzchnię. Takie prace prowadzimy w Siedlisku i Skomorochach Dużych. Ułożyliśmy także chodniki przy drogach powiatowych w Ornatowicach i Górze Grabowcu. Skorzystaliśmy również z pieniędzy funduszu sołeckiego na modernizację kilku remiz. Wymieniliśmy tam okna, dachy i wylaliśmy nowe posadzki. Na nic więcej w tej chwili nas nie stać.

Strażacy dwoją się i troją
W gminie Grabowiec działa 16 jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej, które skupiają w sumie 266 dziarskich druhów. Najprężniej wyposażone są jednostki w Grabowcu i Grabowcu Górze. Tylko one zostały wpisane do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego

Jeśli wybucha na naszym terenie pożar, dostajemy sygnał z państwowej straży pożarnej i najpóźniej w ciągu 10 minut musimy wyruszać do akcji. Tak działa się w tym systemie – tłumaczy Mirosław Bednarczyk, prezes OSP w Grabowcu. – To dla strażaków-ochotników nie zawsze jest łatwe (wielu z nich np. pracuje – przyp. red.). Tę służbę traktujemy jako obowiązek i wyróżnienie. 
OSP w Grabowcu powstała w 1918 r. Założyli ją m.in.: Stefan Jaźwiński, Jan Ciszewski, Paweł Gałczyński, Piotr Predowski i Jakub Kulik. W 1924 roku druhowie postawili sobie drewnianą remizę (w 1964 wybudowali drugą, murowaną). Pierwszą motopompę strażacy nabyli w 1964 r., a w 1973 r. – ciężki wóz bojowy marki Star 25. 
Teraz jednostka ma nowszego stara 244 oraz forda transita. Służy w niej 25 osób. To m.in.: prezes Mirosław Bednarczyk, Wiesław Billewicz (naczelnik jednostki), Adam Skóra, Piotr Boczkowski, Marcin Boczkowski, Wojciech Margol, Dariusz Całusz i Stanisław Krzyszczuk. Jednostka uczestniczy każdego roku w kilkudziesięciu akcjach bojowych. Strażacy najczęściej gaszą pożary okolicznych łąk i pól oraz wypompowują wodę z zalanych piwnic i podwórek. 

– Bywają takie dni, że musimy się dwoić i troić – opowiada naczelnik Bednarczyk (służy w OSP od 24 lat). – Dwa lata temu nad naszą gminą przewaliła się potężna nawałnica. Woda wdarła się do piwnic domów, a wiatr połamał drzewa. Mieliśmy pracy na kilka dni. Usuwaliśmy m.in. błoto z dróg, bo nie można było nimi przejechać… Pamiętam też m.in. potężny pożar słomy, obok jednego z budynków. Musieliśmy go gasić bez przerwy przez 12 godzin!
Strażacy z Grabowca często współpracują z innymi, gminnymi druhami. W Krajowym Systemie Ratowniczo-Gaśniczym działa także jednostka OSP z sąsiedniego Grabowca Góry (jej prezesem jest Mirosław Gąska, a funkcję naczelnika pełni Henryk Smoła). 
W gminie OSP działają także w Ornatowicach (prezesem jest tam Tadeusz Wójciuk), Wolicy Uchańskiej (prezesem jest tam Krzysztof Tatys), w Bereściu (Bogusław Greniuk), Tuczępach (Michał Radelczuk), Cieszynie (Włodzimierz Juszczak), Henrykówce (Grzegorz Referda), Skoromochach Dużych (Marian Krajewski), Skoromochach Małych (Stanisław Zarek), Szystowicach (Stanisław Buczak), Skibicach (Ryszard Prystupa), Majdanie Tuczępskim (Tomasz Król), Rogowie (Wiesław Tryniecki), Wólce Tuczępskiej (Tadeusz Lachowski) i Żurawlowie (Czesław Bubeła).

Tylko dla miejscowych
Atrakcji turystycznych w tej gminie nie brakuje. Są zabytki, malownicze krajobrazy i czyste powietrze. Nie ma tylko… turystów

Gmina Grabowiec jest wyjątkowo malownicza. Leży na tzw. Dziale Grabowieckim (to jedna z najwyższych części Wyżyny Lubelskiej). Na jej terenie są rezerwaty przyrodnicze (m.in. tzw. „Wygon Grabowiecki” oraz „Rogów”), w których żyją susły perełkowane, tchórze stepowe, sowy, puszczyki, a nawet orliki krzykliwe. Są tutaj głębokie wąwozy i łagodne pagórki, dębowe i grabowe lasy, i wyjątkowo czyste powietrze (w gminie nie działa ani jeden zakład przemysłowy, nie ma tam nawet piekarni). 
Nie brakuje także zabytków. Przeważnie zaniedbane pozostałości dworów i parków podworskich można zobaczyć m.in. w Skomorochach Dużych, Grabowczyku, Hołużnem, Ornatowicach, Szystowicach i Siedlisku. Obok Grabowca jest też m.in. wysoka góra zamkowa z trzema kilkumetrowymi krzyżami (nasyp jest pozostałością średniowiecznego grodziska). 
Kłopot w tym, że wzgórze jest zarośnięte krzakami i trudno się na nie dostać. Pełno tam głębokich dziur (nie wiadomo, kto i po co je wykopał), nie brakuje też śmieci. Nic dziwnego, że turyści to miejsce omijają. Nie tylko z powodu „zachwaszczenia”. 
W gminie nie ma oznaczonych szlaków turystycznych i ścieżek rowerowych. Brakuje też gospodarstw agroturystycznych, restauracji, zajazdów przydrożnych itd. Jedyne całoroczne Szkolne Schronisko Młodzieżowe funkcjonuje przy miejscowym Zespole Szkół. W pokojach 2-,3- i 4-osobowych jest tam 35 miejsc (za nocleg trzeba zapłacić od 18 do 25 zł). Turyści pojawiają się tam głównie latem. W innych porach roku, w placówce nocują uczestnicy okolicznych wesel, czy np. zjazdów absolwentów. 
Czy nie ma szans, aby turyści rozkręcili miejscową gospodarkę? Okazuje się, że może być z tym kłopot. 
– Zadłużenie naszej gminy wynosi obecnie 1 mln 440 tys. zł – mówi Tadeusz Goździejewski, wójt Grabowca. – Mamy wiele potrzeb, o których musimy myśleć w pierwszej kolejności. To m.in. dziurawe drogi, brak kanalizacji itd. Nie stać nas na inwestowanie w turystykę. Zresztą takie wydatki nie zawsze się u nas sprawdzają. 
Wójt podaje przykład. Jakiś czas temu UG wyznaczył szlak rowerowy o długości kilkunastu kilometrów. Był on oznaczony tabliczkami. Teraz ich nie ma. 
– Nic właściwie po tym szlaku nie pozostało. Tabliczki zniszczono. Wandale dewastują też przystanki, a nawet znaki drogowe. To wszystko robią prawdopodobnie nasi młodzi ludzie, z głupoty – tłumaczy z niechęcią wójt Goździejewski. I dodaje: – To nie znaczy, że nie będziemy myśleć o jakichś nowych, atrakcjach turystycznych. W 2018 r. Grabowiec będzie obchodzić 750-lecie swojego istnienia. Trzeba to będzie uczcić. Pomyślimy w jaki sposób.
Nie wszyscy są pesymistami. Niektórzy mieszkańcy gminy są rozżaleni taką „ostrożnością” swojego wójta. 
– Inne gminy na Zamojszczyźnie jakoś sobie radzą, chociaż także są w trudnej sytuacji finansowej – denerwuje się jeden z mieszkańców Grabowca. – Samorządy pozyskują środki unijne i budują np. zalewy, tworzą ścieżki rowerowe, szlaki turystyczne czy odnawiają zabytki. Tak jest np. w Józefowie, Adamowie, Krasnobrodzie, Zwierzyńcu, Zamościu itd. Czyta się o tym w prasie. U nas nie ma nic! Nawet wymalowanie farbą olejną oznaczeń szlaków turystycznych i wytyczenie ścieżek przerasta naszych urzędników. Tracą na tym wszyscy.

Tekst z Kroniki Tygodnia nr 1083 z 25.09.2012 

 http://kronikatygodnia.pl/tekst.php?abcd=39295&dz=1

Powrót >> 

Aktualnie online
· Gości online: 1

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 22
· Najnowszy użytkownik: doterlepu1976
TPG - ORGANIZACYJNE
CELE TOWARZYSTWA
ZARZĄD
STATUT
DOKUMENTY TPG
KORESPONDENCJA
WYDARZENIA

GAZ ŁUPKOWY
WYSTAWY
KONKURSY
DOŻYNKI GMINNE
ZJAZDY ABSOLWENTÓW LO
WYDARZENIA 2005
WYDARZENIA 2006
WYDARZENIA 2007
WYDARZENIA 2008
WYDARZENIA 2009
WYDARZENIA 2011
WYDARZENIA 2014


 

GRABOWIEC
WZMIANKI HISTORYCZNE
JUBILEUSZE I ROCZNICE
IZBA PAMIĘCI
TWÓRCA LUDOWY
NOCLEGI
STOWRZYSZENIE ABSOLW. LO
GRABOWIEC Z LOTU PTAKA
SKOROWIDZE AKT METRYKALNYCH
ROZKŁAD JAZDY BUS..
RESTAURACJA 'AMELIA'

Z ARCHIWUM KLISZ FOTOGRAFICZNYCH

GMINA GRABOWIEC
MAPA GMINY
PLANY ROZWOJU GMINY
STRATEGIA ROZWOJU GMINY
W MEDIACH O GMINIE
PARAFIA GRABOWIEC
PARAFIA TUCZĘPY
WSPOMNIENIA
HONOROWY OBYWATEL
ZASŁUŻONY OBYWATEL
KOŁO PSZCZELARZY
CMENTARZE
REZERWATY I PARKI
FOTO-GALERIA
FOTOREPORTAŻ
LUDZIE Z PASJĄ
FOTKI TADEUSZA KĄKOLA

GRABOWIEC W INTERNECIE

WSPÓŁDZIAŁAMY

Wygenerowano w sekund: 0.02 trulib.blogspot.com